Książki fantastyczne zwykle kojarzone są z literaturą czysto rozrywkową, która nie ma zbyt wiele do przekazania, a jest źródłem głównie dobrej zabawy. Trudno powiedzieć, dlaczego powieści okraszone zaledwie szczyptą fantastyki są tak negatywnie odbierane przez większość polskiego (i nie tylko) społeczeństwa. Nieraz spotkałem się z dziwnymi spojrzeniami ludzi, którzy dostrzegli w moich rękach pozycję zahaczającą o wspomniany nurt. Poniekąd nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ ciężko nierozeznanemu czytelnikowi, który pragnie rozpocząć swoją przygodę z tego typu literaturą, wyłuskać z ogromu książek tę jedną wybitną, która jednoznacznie udowodni, że fantastyka nie jest gatunkiem niszowym.
Tutaj z pomocą przychodzi Wydawnictwo MAG ze swoją serią zatytułowaną Uczta Wyobraźni, która skupia w sobie prawdziwe perełki. Nie inaczej jest z książką autorstwa Michaela Swanwicka zatytułowaną Córka żelaznego smoka. Smoki Babel, a w zasadzie to z dwiema powieściami tego autora – wydawca zdecydował się bowiem wydać dwa tytuły w jednej oprawie – które śmiało można nazwać wybitnymi. Każdy, kto postanowi sięgnąć po tę książkę, przekona się, że powieści fantastyczne nie są wyłącznie zabawnymi historiami przeznaczonymi dla młodzieży. Córka żelaznego smoka. Smoki Babel to powieść zmieniająca postrzeganie świata. Jest niczym tabletka z Matrixa, która obdziera świat z iluzji…

