czwartek, 31 stycznia 2013

[News] Neuroshima Tactics – Poszukiwacz


Kiedy masz przed nosem swój cel, przestaje się liczyć cokolwiek innego. Przesz do przodu jak czołg, niepomny na rany, zmęczenie i strach. Jesteś poszukiwaczem, złamany obojczyk, stado mutantów czy trzecia nieprzespana noc nie mogą ci przeszkodzić w osiągnięciu celu. W zasadzie, jeśli chcesz być poszukiwaczem musisz być gotowy na wszystko.

Nowy tacticsowy bohater właśnie pojawił się w sprzedaży. Można go już zamawiać ze strony sklepu Rebel, a wkrótce pojawi się również w innych dobrych sklepach z grami. 

wtorek, 29 stycznia 2013

[R] Dziewczyny nie płaczą. Przybić piątkę - Janet Evanovich



Stephanie Plum jest łowczynią naród, która pruje do przodu niczym czołg, nie zważając na przeszkody znajdujące się w zasięgu wzroku. Właśnie dlatego przestępcy szybko dochodzą do wniosku, że ta niepozorna kobieta jest prawdziwym ucieleśnieniem Chaosu. Plumka dla wrogów jest prawdziwym utrapieniem – uciążliwa, męcząca i trudna do pozbycia się. Dla przyjaciół – cóż... jest po prostu kobietą demolką. Czasem aż dziw bierze, że Trenton za jej przyczyną nie zostało jeszcze zmiecione z powierzchni ziemi. Czego nie można powiedzieć o pewnej kamienicy, która wyleciała w powietrze. Przez przypadek, niechcący...

Jeżeli przyjrzymy się dokładniej poprzednim tomom przygód kobiecej łowczyni nagród, niemal od razu zauważymy pewną powtarzalność – łatwa misja szybko okazuje się trudna i niebezpieczna, NS zawsze jest nieuchwytny i powiązany ze sprawą prowadzoną prze Joego Morelli. Biorąc pod uwagę tę cykliczność wydarzeń, można odnieść wrażenie, że Dziewczyny nie płaczą. Przybić piątkę powieli znane już schematy. Powyższa hipoteza jest błędna, schematy miast powielenia zostały przekształcone i odwrócone do góry nogami, gdyż w powieści zachodzi jedna znacząca zmiana koncepcyjna – brak "ważnego i niebezpiecznego" NSa do schwytania. Mimo wszystko naszej śliweczce dalej grozić będzie śmiertelne niebezpieczeństwo, natomiast jego wynikiem będą sceny żywcem wyjęte z Armagedonu. Stephanie nie płacze, przybija nam piątkę, po czym z perlistym uśmiechem zaprasza nas do nowej przygody, nie zważając na potencjalne zagrożenia, godząc się też na wszelkie niedogodności związane z wprowadzeniem się pewnego "małego człowieka" do jej skromnego mieszkania.

[R] Zaliczyć czwórkę - Janet Evanovich



Istnieją takie cykle, które z tomu na tom nużą i zniechęcają do czytania i nie życzę nikomu zetknięcia się z takimi potworkami, lecz są też takie, które pochłania się jednym tchem. Siadamy do czytania i nagle spostrzegamy, że dotarliśmy do końca... Nie inaczej jest z serią o kobiecej łowczyni nagród.


Bestsellerowy cykl o Stephanie Plum bez chwili zastanowienia mogę zaliczyć do tej drugiej kategorii – jest lekki i przyjemny, po brzegi wypełniony żartami sytuacyjnymi. Należy jednak pamiętać o tym, że mamy do czynienia z kryminałem. Jeżeli połączyć wyżej wspomniane cechy w całość, to otrzymamy prawdziwy koktajl Mołotowa – dobra rozrywka gwarantowana! Szkoda tylko, że to "rozerwanie" trwa tak krótko – ledwo zaczynamy czytać i już po chwili przewracamy ostatnią kartkę z zaostrzonym apetytem na kolejny tom. Nie chodzi mi o to, że książki o łowczyni nagród są zbyt krótkie, nie... po prosto tak szybko się je czyta, ponieważ akcja wciąga już od pierwszej stronicy.

Janet Evanovich zyskała sławę w szerokim świecie właśnie dzięki wykreowaniu tak chaotycznej i nieobliczalnej postaci jak Stephanie Plum – głównej bohaterki obecnie najpopularniejszego cyklu książkowego na świecie.

Zaliczyć czwórkę jest czwartym tomem wyżej wspomnianej serii. Po raz kolejny wydawnictwo Fabryka Słów stanęło na wysokości zadania, biorąc pod uwagę fakt jakości wydania i polskiej korekty, którym nie mam nic do zarzucenia. Osoby, które znają poprzednie losy naszej łowczyni, dostaną to, do czego zdążyli się już przyzwyczaić, czyli: zintegrowaną okładkę, szycie kartek, grafikę okładkową utrzymaną w stylu podobnym do poprzedniczek. Książka pod względem wizualnym jest prawdziwą ucztą dla zmysłów.